wtorek, 31 stycznia 2012
Wieczne? Ale co to za życie?
Nuda?
Ile można siedzieć w tych rajskich ogrodach. Co robić? To samo, co kiedyś na Ziemi, tylko bardziej idealnie, szczęśliwie i kolorowo? Ale przecież najprędzej dostąpią wieczności ci, którzy w doczesności wyzbyli się wszelkich ochów i achów materialnych, czyli zarówno przedmiotów, jak i wrażeń.
I co? Nuda.
Człowiek, co tam się wszystkiego wyzbył, to i za dużo nie doświadczył, więc na życiu zna się słabo. Bóg jest dla niego wszystkim. Mógł kiedyś dyskutować o jego naturze i co tam po śmierci będzie, a teraz? Siedzi w raju, wszystko stało się jasne... Skończyły się tematy do rozmowy. A może podglądać z góry, co tam na dole robi doczesna ludzkość.
Pomóc?
Nie o to chodzi. Trzeba czuć, poczuć, przyjąć, objąć tę wieczną miłość i... szczęście? Zaraz zaraz, nikt nie mówił o szczęściu. To ziemskie pojęcie abstrakcyjne, tutaj, na górze, jest coś więcej. Nie jakaś tam nuda, jaka pusta, gdzie tam nostalgia, tu nie ma nic takiego. Tylko co jest? Warto było czekać?
"A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś" (Jana 17:3, BW).
A jak to będzie po naszemu?
Trudno powiedzieć. Nie to, że trwają spory, bo niby o co tu się spierać? Trzeba poczekać i przekonać się samemu. Teolodzy podpowiadają, że życie wieczne, to po prostu osiągnięcie jedności z Bogiem.
Starcie w proch i połączenie się ze wszechobecnym prochem, ot co.
piątek, 27 stycznia 2012
Jak Titanic
System wielkich koncernów medialnych. Niezniszczalny. Sprzeda każdy kit za ogromną kasę i wszyscy będą szczęśliwi. Co jest tutaj górą lodową? Opinia społeczna, tak dziś dostępna, zorganizowana i solidarna.
ACTA to nie prawa autorskie, to nie utrata wolności, nie inwigilacja. To zwykła głupota. Strzał w stopę. Albo ma jeszcze jedno dno... Bo ma, jak Titanic.
Kto kupuje najwięcej? Internauci - patrz http://obiegikultury.centrumcyfrowe.pl.
Tylko czasem nie mają wyjścia i nie mogą kupić.
Titanic. Film Jamesa Camerona wielki jak transatlantyk. Klasyk. Chciałbym mieć oryginał. NIE MA. Ani w sklepach, ani w wypożyczalniach. Wyjście? Amazon.com. Tu potrafią.
Czy w takim razie nie należałoby raczej skonstruować prawa, które będzie przewidywało kary dla wszystkich winnych faktu BRAKU DOSTĘPU DO KULTURY? Tu w Polsce, gdzie wszyscy władcy są tak do przodu, że zapominają, co się z tyłu dzieje.
wtorek, 17 stycznia 2012
Dlaczego uciekasz?
Mógłbym godzinami patrzeć w Twoje oczy. Latami pieścić Twoją dłoń. Wieczność spędzić w Twych objęciach, nie pytając dlaczego. Nie martwiąc się o przyszłość, nie pamiętając przeszłości. Tu i teraz tylko Ty i ja. Ale Ty uciekasz.
Wzywa Cię świat. Tyle możliwości, wrażeń, niebezpieczeństw, którym można stawić czoła wychodząc bez szwanku i z dumą pokazać innym swoją siłę i wartość. Ale czy to Ty jesteś dla świata, czy świat dla Ciebie?
Tyle możliwości, żeby zapomnieć o miłości. Tylu ludzi, którzy dzięki Tobie osiągną swój cel. Zarobią. A Ty tracisz, tylko tracisz. Czas. Spędzasz czas. A czasu nie wolno spędzać, bo wreszcie też ucieknie i zostaniesz z kolekcją niepotrzebnych rzeczy, pustych trofeum. I Ty staniesz się jednym z nich.
Gdzie jest miłość? Czekasz na spektakularną, kolorową, wybuchającą tysiącem fajerwerków. A ona jest tuż obok. Niepozorna, ale wieczna.
Zmiany, zmiany, wymiana genów, ewolucja, pęd ku doskonałemu przystosowaniu. Przy okazji eliminacja słabszych jednostek, ale i destrukcja otoczenia. Jeśli miłość jest tylko po to, tylko dla przedłużenia gatunku, to dlaczego może być nieszczęśliwa? Dlaczego może boleć całe życie, a nawet zabić. Eliminacja słabszych?