piątek, 3 sierpnia 2012

Testosteron

HA HA HA! Uuuuuuuu... Hi hi hi - słychać z głębi parku. Okrzyki godowe młodzieży niekoniecznie pochodzącej z klasy średniej, o wyższej nie wspominając. Ale czy to nie piękne? Takie pierwotne... Jeśli prowadzi do prokreacji, to wręcz pożądane, celowe i godne naśladowania. Czynnikiem kluczowym, jeśli chodzi o osobniki męskie, jest tu oczywiście poziom testosteronu. Im wyższy, tym lepiej.

Kobiety lubią niegrzecznych chłopców. Za co? Same nie wiedzą. Ale to jest właśnie kwestia samczego hormonu. Osobnik dobrze nasączony testosteronem jest silniejszy, szybszy, głośniejszy, bardziej skłonny do ryzyka i rywalizacji, niekoniecznie w linii prawa, czy chociażby ogłady, a więc niegrzeczny. Jak to się ma więc do poczucia bezpieczeństwa tak bardzo cenionego przez płeć piękną?

Bezpieczeństwo, to zdolność do obrony, sprawność łowiecka, zdrowie długotrwałe, a więc wszystko, co świadczy o dobrych genach. Te przekazane będą potomstwu, które lepiej będzie sobie dawać radę w każdych warunkach, czyli przetrwa. To jest najważniejsze. A prawo, ogłada, piękne słówka i czyste ubranka są dla frajerów. Co dają w świecie nie znającej litości natury? Nic. Marnują tylko siły.