Miał być niezatapialny. Cud techniki, znak swoich czasów pokonany przez górę lodową. Zbieg okoliczności i od razu nieszczęśliwy. Kara za pychę?
System wielkich koncernów medialnych. Niezniszczalny. Sprzeda każdy kit za ogromną kasę i wszyscy będą szczęśliwi. Co jest tutaj górą lodową? Opinia społeczna, tak dziś dostępna, zorganizowana i solidarna.
ACTA to nie prawa autorskie, to nie utrata wolności, nie inwigilacja. To zwykła głupota. Strzał w stopę. Albo ma jeszcze jedno dno... Bo ma, jak Titanic.
Kto kupuje najwięcej? Internauci - patrz http://obiegikultury.centrumcyfrowe.pl.
Tylko czasem nie mają wyjścia i nie mogą kupić.
Titanic. Film Jamesa Camerona wielki jak transatlantyk. Klasyk. Chciałbym mieć oryginał. NIE MA. Ani w sklepach, ani w wypożyczalniach. Wyjście? Amazon.com. Tu potrafią.
Czy w takim razie nie należałoby raczej skonstruować prawa, które będzie przewidywało kary dla wszystkich winnych faktu BRAKU DOSTĘPU DO KULTURY? Tu w Polsce, gdzie wszyscy władcy są tak do przodu, że zapominają, co się z tyłu dzieje.
A za tym wszystkim stoi chciwość.
OdpowiedzUsuńNie wspomnę o głupocie!