środa, 14 listopada 2012

Sezon na Grypę

Oglądam w telewizji te stada reklam różnych grypexów, flegminów, cholira wie czego jeszcze i strzykawka mi się w kieszeni otwiera. Jeszcze bardziej starają się w ludziach zakorzenić wiarę w cudotwórczą moc nowoczesnej medycyny, a potem wydoić z kasy pozostawiając zdrowie dojonych w coraz gorszym stanie.

Siłą jest odporność, głównie psychiczna. W zdrowym ciele zdrowy duch, ale też odwrotnie! Człowiek żyjący w zgodzie z samym sobą, unikający cywilizacyjnych zagrożeń czających się wprawdzie wszędzie dokoła, ale łatwych do zniwelowania jest odporny na większość zagrożeń mikrobiologicznych bez konieczności ingerencji chemicznej.

Leki i suplementy mogą pomóc w stanach nagłych i krótkotrwałych. Czasem się zdarza, że trzeba na chwilę mimo wszystko stanąć na nogi chociażby po to, żeby dotrzeć do domu i położyć się w łóżku. I tylko to ostatnie jest prawdziwym lekarstwem. Odpoczynek. Organizm wyciszony z chorobą poradzi sobie sam. Łykanie prochów maskuje objawy i stwarza wrażenie poprawy, ale tak naprawdę problem przeciąga się w czasie, ukryty zagłębia się w nowe obszary ciała i oczywiście przenosi się dłużej na inne osoby.

Większość chorób zaczyna się od zwykłej grypy. To nie jest tak, że człowiek się przeziębia i łapie grypę. Jest odwrotnie. Grypa potajemnie upośledza zdolności obronne organizmu i powoduje, że łatwiej się przeziębić, dostać nieżytu nosa, gardła, potem anginy, zapalenia oskrzeli, płuc, nawet zawału serca. W stanach ryzyka obniżenia odporności pomaga sezonowe szczepienie. Organizm zajęty codziennymi sprawami "zapomina" o utrzymywaniu się w gotowości, wytwarzaniu odpowiedniej liczby przeciwciał. Szczepionka mu w tym pomoże.

I bzdurą jest twierdzenie, że szczepionka nie działa, że to wyciąganie pieniędzy przez koncerny produkujące szczepionki - jest dokładnie odwrotnie. Komu zależy na tym, żeby deprecjonować skuteczność i celowość szczepienia? Producentom grypexów, flegminów i cholira wie czego jeszcze. A wszystkie te supernazwy ukrywają trzy góra cztery środki chemiczne, znane od kilkudziesięciu lat, generalnie trujące...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz