Czy jest się czego bać? Czy jest to strach, czy lęk?
Naturalny jest strach przed nieznanym. Lęk natomiast jest przed czymś, co nie istnieje, lub w rzeczywistości nie jest takie, jakie się wydaje. Czyżby miłość nie istniała? Dlatego się jej boimy? Tylko co to jest „miłość”? Niewiele o niej wiemy, póki nie doświadczymy – niespodziewanie! A więc strach...
“Boją się ludzie wciąż miłości bo,
Nie chcą otworzyć się na jej mocny cios,
Zamknięci w sobie, zamknięci na świat,
Kiedy odchodzą czują żal...”*
Pojęcie „miłość” to bardzo zróżnicowany konglomerat uczuć i stanów emocjonalnych. Kryje się w nim pewna dwuznaczność i tajemnica, która czyni je jeszcze bardziej atrakcyjnym. Dlatego cokolwiek działającego od wewnątrz, co wprowadza nas w fazę zawieszenia między nierzeczywistością a światem realnym, a ukierunkowane jest na pewną zależność od drugiej istoty może być nazwane Miłością.
W języku polskim ukonstytuował się rozdźwięk pomiędzy czasownikiem, a rzeczownikiem oznaczającym to samo, najwyższe uczucie, czyli między „kochać”, a „miłość”. Ta podstawowa niespotykana dywersyfikacja zwraca uwagę na dzisiejszą kondycję miłości jako takiej. Kochać znaczyło dotykać, Miłość znaczyła litość.
“O wiele więcej przeżyć chciałem,
O wiele mocniej, lecz się bałem.”*
Miłość romantyczna? Nieszczęśliwa.
Dotknięci nią tworzymy sobie idealny (wirtualny!) obraz danej osoby, którą mogliśmy widzieć nawet przelotnie, ale w sytuacji dającej nikłą nadzieję na kolejne spotkanie - lub też spotykaną często, ale nie wykazującą zainteresowania nami.
W języku polskim ukonstytuował się rozdźwięk pomiędzy czasownikiem, a rzeczownikiem oznaczającym to samo, najwyższe uczucie, czyli między „kochać”, a „miłość”. Ta podstawowa niespotykana dywersyfikacja zwraca uwagę na dzisiejszą kondycję miłości jako takiej. Kochać znaczyło dotykać, Miłość znaczyła litość.
“O wiele więcej przeżyć chciałem,
O wiele mocniej, lecz się bałem.”*
Miłość romantyczna? Nieszczęśliwa.
Dotknięci nią tworzymy sobie idealny (wirtualny!) obraz danej osoby, którą mogliśmy widzieć nawet przelotnie, ale w sytuacji dającej nikłą nadzieję na kolejne spotkanie - lub też spotykaną często, ale nie wykazującą zainteresowania nami.
Przynajmniej pozornie...
Dlatego targa nami nadzieja i nostalgia, zapominamy o całym świecie, nic nam się nie chce, bo nic nie ma dla nas sensu prócz tego nierzeczywistego nieco uczucia. Jesteśmy w stanie rzucić wszystko na jedno skinienie obiektu uwielbienia. Dla niego możemy zrobić rzeczy, o zdolność wykonania których nawet się nie podejrzewaliśmy. W tym krzywdę sobie albo komuś innemu.
Taka miłość to ból, który może trwać wiecznie. Ból istnieje, a więc miłość też.
Strach? Co tam, przecież lubimy się bać!
*cytaty z piosenki zespołu PTAKY
Dlatego targa nami nadzieja i nostalgia, zapominamy o całym świecie, nic nam się nie chce, bo nic nie ma dla nas sensu prócz tego nierzeczywistego nieco uczucia. Jesteśmy w stanie rzucić wszystko na jedno skinienie obiektu uwielbienia. Dla niego możemy zrobić rzeczy, o zdolność wykonania których nawet się nie podejrzewaliśmy. W tym krzywdę sobie albo komuś innemu.
Taka miłość to ból, który może trwać wiecznie. Ból istnieje, a więc miłość też.
Strach? Co tam, przecież lubimy się bać!
*cytaty z piosenki zespołu PTAKY
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz